Ciało ludzkie jest wspaniały- ale nie ma gwarancji życia

The human body is marvellous – but it doesn’t have a lifetime guarantee

 

Powered by guardian.co.ukTen artykuł zatytułowany “Ciało ludzkie jest wspaniały- ale nie ma gwarancji życia” został napisany przez Alice Roberts, dla obserwatora w niedzielę 31 maja 2015 06.00 UTC

kręgów skanowania kolumna Alice Roberts, przedstawiający węzeł Schmorls i wsunął płytę.
kręgów skanowania kolumna Alice Roberts, przedstawiający węzeł Schmorls i wsunął płytę. Fotografia: kobalt Zdrowie

Twoje ciało jest dalekie od doskonałości. Jesteś wytworem milionów lat ewolucji, ale proces ten nie dążyć do "perfekcji". W rzeczywistości, nie dążyć do czegoś. To właśnie się dzieje: ponieważ istnieją różnice między osobami w gatunku, a niektóre mają większe szanse przetrwania i reprodukcji niż inni. Tam nigdy nie jest celem samym w umyśle. Wszystko, co się liczy, to te szanse przeżycia i reprodukcji: gra rozgrywa się w momencie, pomiędzy organizmami a ich środowiskiem.

Patrząc szczegółowo na anatomii człowieka, Jestem zawsze w lewo z dwóch praktycznie nie do pogodzenia myśli: nasze ciała są wspaniałe, zawiłe arcydzieła; a następnie - są brukowane together, rag-bag, Czasami clunking maszyn. Istnieje tak wiele bitów anatomii, które mogłyby być znacznie lepiej zaprojektowane. Gdybym był inteligentny projektant ludzi, Chciałbym przełączać siatkówki wokół wyeliminować martwe pole, gdzie nerwy opuszczenie tylnej części oka; Chciałbym umieścić trochę pompę w żyłach nóg, aby pomóc w tył krwi do serca i obniżyć ryzyko wystąpienia zakrzepicy żył głębokich; będę trzymać w bardzo dobrym związku między tymi dwoma tętnic wieńcowych, a zatem, jeżeli zostanie zablokowany, drugi może łatwo przejąć; a ja uporządkować kręgosłup, aby zmniejszyć szanse na problemy z kręgosłupem. Niektóre z nich są niggling problemy, niektóre z nich mogą stanowić zagrożenie dla życia. Ale oni nie wydają się mieć ogromny wpływ szanse naszych przodków przetrwania i reprodukcji, więc dobór naturalny nie "zauważył" ich - i utknęliśmy z nimi.

Kręgosłup jest doskonałym przykładem czegoś, co okrakiem tej przepaści percepcyjną: wygląda jak wytrawny kawałek inżynierii geniuszu, ale wydaje się niemal zaprojektowane tak, aby nie. Przynajmniej, wydaje się być tak zaprojektowane, aby nie z wiekiem; chodzi z wbudowanym starzenie.

Kręgosłup składa się z 33 kręgi. Niższe te są skondensowane: pięć tworząc kość krzyżową, a cztery ostatnie, jak kości ogonowej. The 24 kręgi nad sacrum są odrębnymi jednostkami. Każdy z kręgów są połączone z jego sąsiadów, powyżej i poniżej, przez małe błony maziowej stawów w kierunku tyłu. Te pozwalają na pewien stopień ruchomości między każdą parą kręgów. Ale główne obciążonych stawów kręgosłupa są poduszki chrząstki - krążki międzykręgowe - między organami kręgów. Tarcze te składają się z zewnętrznego pierścienia włóknistego, która składa się z samego pierścieniowych warstwach, jak cebula. W środkowej części płyty jest inny: żelową, coś w konsystencji pasty do zębów - utrzymywane w miejscu przez ten włóknistego pierścienia zewnętrznego. Żel pomaga rozłożyć obciążenie w poprzek powierzchni przeciwnej kręgów. Przynajmniej, to w jaki sposób młodzi prace tarczowe.

Jak się starzeć, Twoje dyski podrosną z wami. I, dość nieuchronnie, zaczną degenerują. Jądro wysycha i zamiast rozłożenie obciążenia równomiernie tak, Pozwala szczyty ciśnienia rozwijać się w płycie. chwili pęknięcia mogą pojawić się na powierzchni kręgów, i ostatecznie doprowadzić do niewielkich wykopów, z jądrem przesuwając się do samego kręgu. Te doły są nazywane węzłami Schmorl za. Pęknięcia w zewnętrznym pierścieniu włóknistym pozwalają wewnętrzne jądro do herniate przez, tworząc co powszechnie znany jako "dyskopatii". Takie występy mogą naciskać na nerwy rdzeniowe, a więc nie jest zaskakujące, że może to być bolesne.

Gdy patrzę na archeologicznych szczątków ludzkich, Mogę odebrać pewne oznaki tego typu choroby zwyrodnieniowej. Nigdy nie wiem, czy ktoś cierpi z powodu dyskopatii - to wszystko tkanek miękkich. Ale widzę, gdzie stawy zaczynają ją stracić, i dodatkowe kość tworzy się na brzegach kręgu - "marginalnym osteofitów" - jak w próbie ustabilizowania uszkodzonego stawu. I z pewnością mogę odebrać węzły Schmorl za, wbicie do płyt końcowych kręgów. Są to stosunkowo częste zmiany w starszych szkieletów.

Kilka tygodni temu, Miałem okazję przyjrzeć się moim kręgosłupie w sposób nigdy nie zrobił wcześniej. Wczesnym sobotę rano, Udałem się do Cheltenham, do Imaging Centre Cobalt, dla gorącego bieżąco z ich 1.5 Tesla MRI scanner. Chciałem mieć to, co wyniósł prawie pełnego skanowania ciała - od szyi do moich miednicy, brakuje mi głowę, ręce i nogi. To było wszystko, na rozmowę o anatomii - mój anatomii - dla Cheltenham Science Festival, na 5 Czerwiec.

Byłem bardzo zaintrygowany, aby uzyskać tę okazję zajrzeć w moim ciele - i zobaczyć, bity siebie po raz pierwszy. I jeszcze, jak pojechałem do Cheltenham, że sobota, Podszedłem moje spotkanie z masowo potężnej maszynie magnetycznego z drżeniem. Ludzie w Cobalt jechaliśmy zobaczyć przeze mnie - co by znaleźć? W ostatnie badania z 666 pozornie zdrowych ludzi, 659 z nich miał jakieś przypadkowe odkrycie - niektóre bardzo drobne, inne bardzo poważne.

Leżałem w otwartym dwustronny skaner, wsłuchując się w brzęk maszyny wokół mnie, i zastanawiasz się, co to było zobaczenie. Skany mojej dolnej części ciała zdawała się trwać długo. Ostatecznie, Po około dwóch godzinach, Spotkałem się z radiolog Iain Lyburn patrzeć na moich skanów. Coś było nie tak. We were looking at a sagittal slice through my body, right through the middle of my spine. I could see the plump intervertebral discs, each with a juicy, pale grey centre – right down to the last but one. This disc, L4/5, lying between the fourth and fifth lumbar vertebrae, was black. It had also punched up into the body of L4, the fourth lumbar vertebra, above it. And it was herniated – I could clearly see a bubble of black pushing out beyond the vertebrae at the back, uncomfortably close to the lumbar nerve roots.

Iain was very kind. I was quite sanguine. I’ve had back pain on and off for years. Having children and then carrying them around certainly hasn’t helped. I knew I had a bad back. Now I was seeing it.

The scan has made me more careful of my back. I tended to dismiss it as just muscular before, and to carry on doing things that were a little bit painful. So I won’t push my back in stretches now. I won’t do high impact aerobics – there’s plenty of other exercise I can do without hurting my back or making it worse – and, with some reluctance, instead of carrying my toddler to his bed and lying him gently down, I ask him to climb in himself.

It’s interesting, this completely degenerate L4/5 disc, ink-black on the MRI. It will never not be degenerate. I just have to live with it. It’s part of my body’s built-in obsolescence. When I was in my 20s, and even though I was studying medicine, I didn’t ever really think that my body would fail. Now I’m in my 40s, I have to face a different reality – I, like everyone else, am slowly falling apart. There are plenty of things I can do to reduce the rate of decline, but I can’t stop it. As far as evolution is concerned, I’m not perfect at all. I’m just about good enough. And I’m mortal.

guardian.co.uk © Strażnik Aktualności & Media Limited 2010

Opublikowane przez Strażnik News Feed Wtyczka WordPress.